wtorek, 22 kwietnia 2014

Gorsety do sypania kwiatków (strój krakowski)

Nadrabiam zaległości zdjęciowe :).
Po pierwsze chciałam pokazać Wam gorsety do sypania kwiatków, które wchodzą w skład tzw. stroju krakowskiego.
Czy Wasze dzieci lubią sypać kwiatki? Moje jak najbardziej. Madzia jest właśnie w wieku idealnym do sypania - 4,5 latka. Wie już o co chodzi w powierzonym jej zadaniu, więc nie trzeba za nią biegać. Ola dopiero zacznie swoją karierę, ale mając nauczycielki w postaci siostry i kuzynek mam nadzieję, że szybko opanuje odpowiednią technikę sypania (kwiatki sypiemy powoli, po kilka płatków, nie wysypując od razu całego koszyka przy pierwszym rzucie ;).
Do sypania idealny będzie strój składający się ze zdobionego cekinami i koralikami gorsetu, spódniczki w kwiaty, fartuszka, białej bluzka, wianka, korali.
Przedstawione gorsety nie są przeznaczone dla moich dziewczyn, ale dla córeczek kuzynki. Gorsety te są wspólnym dziełem moim i bratowej. Ja odpowiedzialna byłam za szycie, ona za wyszywanie (czyli bawiła się cekinami i koralikami :).

Pierwszy gorset z dominującym kolorem złoto - żółtym (to taki pośredni kolor;)







W gorsecie drugim dominującym kolorem jest jasny róż. 





Dobrego dnia Wam życzę. Pogoda na pewno będzie temu sprzyjać :). 

Pozdrawiam, 
Yvonne

13 komentarzy:

  1. Jak ja kocham stroje ludowe !!! Te wyszły pięknie, miałyście z bratową dużo pracy - ale efekt jest tego wart :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie wyszywanie to pracochłonna czynność i pomaga w ćwiczeniu cierpliwości ;P

      Usuń
  2. Ale piękne! :D
    Pozdrawiam wiosennie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy :). Również pozdrawiam jak najbardziej wiosennie.

      Usuń
  3. piękne! też sypałam kwiatki i też miałam strój krakowski-oryginalny ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sypanie kwiatków to fajna sprawa była :).

      Usuń
  4. Ale śliczny, pamiętam miałam podobny jak byłam mała, tylko był bardzo stary i nie prezentował się tak świeżo i kolorowo:)

    Ściskam mocno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też miałam jeden stary. Obecnie dostała go najstarsza dziewczynka w rodzinie. Niestety część cekinów i koralików poodpadała. Bratowa trochę poprawiła, ale wszystkiego nie dało się uratować. W tym roku też coś będzie poprawiać i pewnie w końcu będzie wyglądał jak nowy :).

      Usuń
  5. Kiedyś chyba więcej dziewczynek miało gorsety.

    OdpowiedzUsuń