Ja tu o jesieni, a przecież jeszcze mamy lato. Jeszcze jest ciepło i słońca dużo. Tyle też słońca było w czasie, gdy fotografowałam quilt, który chcę Wam pokazać. Bo teraz będę też szyć quilty. Różne. Popróbuję trochę z kolorami, z pikowaniami, ze wzorami, z rozmiarami. Bo teraz już szyję więcej, teraz to moja praca. Szycioteka, to już firma, która stawia pierwsze kroczki, a może nawet jeszcze nie kroczki. Przed kroczkami jest jeszcze pełzanie i raczkowanie. Gdzieś chyba pomiędzy tymi etapami jestem :).
Teraz wspomniany quilt. Rozmiar 120cm x 180cm - pasuje na pojedyncze łóżko. Myślę o nim jako o słonecznym patchworku, ale w sumie to podobny jest do takiego jesiennego słońca, które właśnie świeci za oknem.
Uciekam zajadać się plackami z cukinii. Uwielbiam je. I zupę dyniową też. Kiedyś nie lubiłam. Może miałam zły przepis? Teraz robię zupę, która mi smakuje. Zajadam się też moimi pomidorki. Dużo ich, a to cieszy jak nie wiem, gdy co jakiś czas robię sałatkę z tego co wyhodowałam :). Może jednak ta końcówka lata nie jest taka zła? Oby tylko jak najdłużej było ciepło, bo ja zimna nie lubię, oj nie;P
Pozdrawiam,
Iwona







